PATRONI MEDIALNI

  • Maratończyk
  • maratony polskie
  • ebiegi

PARTNERZY

  • MSIT
  • MEDICOR
  • RKA
  • mjp

MEDALE IMPREZ

m1

 

niepodlegla

 

PIĄTKA Z KWAŚNIEWSKĄ - MEDAL DLA SĘDZIEGO Z RĄK REKORDZISTKI ŚWIATA

kwasniewskaJanusz Rozum, sędzia klasy międzynarodowej, odebrał medal z rąk trzykrotnej rekordzistki świata w biegu na 100 m przez płotki Grażyny Rabsztyn za ukończenie Piątki z Marią Kwaśniewską-Maleszewską w 74. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. "To była wielce sympatyczna chwila, zwłaszcza, że nieplanowana" – podkreślił. Gościem honorowym i starterem biegu z rekordową, stuosobową frekwencją, była Grażyna Rabsztyn, do niedawna pracująca w Polskim Komitecie Olimpijskim. Uczestnikom zawodów przypomniała historię fotografii z 1936 roku Marii Kwaśniewskiej z Hitlerem, który zaprosił do swej loży na stadionie w Berlinie brązową medalistkę w rzucie oszczepem.

 

"Marysia zawsze pomagała innym. Nie tylko w czasie wojny, robiła to także zapewniając świadczenia trochę zapomnianym olimpijczykom z lat 50. i późniejszych" - podkreśliła Rabsztym, która na mecie pozowała do zdjęć, wręczając także medale.

 "Żyje się nie dla siebie, a dla innych" - uważała Kwaśniewska, wybitna działaczka ruchu olimpijskiego, urodzona 15 sierpnia 1913 roku w Łodzi. Dzięki zdjęciu z Hitlerem ratowała ludzi z niemieckiego obozu.

Sierpień 1936 roku, igrzyska w Berlinie. Na podium stoją trzy oszczepniczki, ale tylko dwie z nich pozdrawiają kanclerza Rzeszy w charakterystycznym geście uniesionej dłoni. Trzecia, w dresie z polskim godłem, uhonorowana tytułem miss olimpiady, uśmiecha się zadziornie. Chwilę później poprowadzą ją do loży stadionu. „Gratuluję małej Polce” – mówił Fuehrer. Ona na to: „Pan też niezbyt wysoki”.

W Pruszkowie był obóz, w którym Niemcy rozdzielali ludzi - starszych kierowali do Oświęcimia, młodych do obozów pracy. Stał tam tzw. barak chorych, z którego wyprowadzało się ludzi.

"Pokazywałam przy bramie moją fotografię z Hitlerem, żandarmi traktowali ją jak ausweis, bili w czapę i przepuszczali mi transport. Potem brałam tych ludzi do Podkowy Leśnej. W moim domu miałam obóz przejściowy. Przewinęło się wiele osób, znanych i nieznanych. Mieszkała u mnie m.in. Ewa Szelburg-Zarembina, Stasio Dygat. Drzwi otwarte były dla bezdomnych oraz głodujących Polaków i Żydów” – wspominała przed laty.

Jak podkreślała, wyniosła to z domu. Mówiła, że matka i ojciec bardzo pomagali ludziom. Nie tylko w sensie dawania pieniędzy. „Owoce z naszego sadu szły do szpitala. Jako 12-letnia dziewczyna jeździłam z chłopcami, żeby dostarczyć te owoce i inne produkty”. Mówiła też z wdzięcznością: „Pan Bóg nie odebrał mi tego co najważniejsze - pamięci. Pamiętam wszystkie zdarzenia począwszy od trzeciego roku życia".

Po raz kolejny bieg zaliczany do Setki Stulecia wygrał Wojciech Skory z Królewskiego Klubu Biegacza, a wśród kobiet Anna Bagińska (Adidas Runners Warsaw), która z początkiem października wyruszy razem z Robertem Celińskim, Andrzejem Brzozowskim czy Zofią Klepacką na trekking z Lukli do bazy pod Everest na 5400 m. Natomiast głównym arbitrem Supermaratonu Pamięci Polskich Himalaistów w Katmandu będzie Janusz Rozum, który uplasował się na 40. pozycji wynikiem 26 minut. Na mecie medal wręczyła mu Grażyna Rabsztyn.

"Kiedy pani Grażyna 13 czerwca 1980 roku na stadionie warszawskiej Skry pobiła rekord świata w biegu na 100 m przez płotki (wynik 12,36 jest do dziś rekordem Polski), jako młody wówczas stażem sędzia, miałem przyjemność uwidocznić ten czas na tablicy" - wspomniał Rozum (na zdjęciu z numerem 58).

Fot. Ilona Berezowska

Wyniki i fotogaleria na www.biegstulecia.pl w zakładce imprezy towarzyszące.

buton paszport

SETKA STULECIA 01

 

 LOGO SUPERMARATON STULECIA

sztafeta

KOSZULKA BIEGU 100-LECIA

koszulka 1

koszulka 1

 

REKLAMA

Zdrofit

 

GŁÓWNI PARTNERZY

MSiT nowe   pko 300x300           

AMBASADORZY PROJEKTU